-

jan-niezbendny

Komentarze użytkownika

@Zderzenie z fikcją (14 maja 2026 10:19)

Jeszcze ciekawostka. Ta tragikomedia Lope de Vegi, dedykowana Contrerasowi, a nawet (według samego adresata dedykacji) wzorowana na jakimś epizodzie z jego losów, dotyczy walk o koronę... Węgier. Oto strona wymieniająca dramatis personae:

 

jan-niezbendny
14 maja 2026 15:20

@Zderzenie z fikcją (14 maja 2026 10:19)

Przecież ja go nie porównuję z Mrozem, tylko z innymi pamiętnikarzami, opiewającymi własne przygody i przewagi.

jan-niezbendny
14 maja 2026 15:10

@Zderzenie z fikcją (14 maja 2026 10:19)

Urwało mi komentarz, ale niewazne...

Oczywiście, że znał i to blisko. I o to własnie chodzi. Lope de Vega był wybitnym i niebywale płodnym autorem, zaangażowanym (by tak rzec) w opiewanie chwały Hiszpanii i narodu hiszpanskiego. Czyli po trosze propagandystą. No i ten gość bierze pod swój dach na kilka miesięcy dzielnego żołnierza, którego wcześniej nie znał osobiście. Niezwykłe, prawda? O czym rozmawiali? Jakim wspólnym zajęciom oddawali sie przez ten czas?

Wyobraźmy sobie, że autor jakichś partyzanckich wspomnień spisał je po kilkumiesiecznym pobycie u - dajmy na to - Putramenta czy innego Żukrowskiego... Uczciwszy proporcje, oczywiscie. ;)

jan-niezbendny
14 maja 2026 15:05

@Zderzenie z fikcją (14 maja 2026 10:19)

Ładnie i sugestywnie Pan pisze, ale z tym "prawdziwkiem" Contrerasem jako przeciwieństwem niewartych uwagi literackich fikcji i innych konfabulacji... no cóż, mnie to sie zdaje odrobinę (prosze wybaczyć) naiwne.

Literackie wzorce i tropy w jego pamiętnikach to oczywistość, sama w sobie nie swiadcząca o niczym. W końcu każda opowieść, nawet najbardziej osobista i prawdziwa, mimowolnie lub świadomie podąża za jakimś wzorcem narracyjnym. W końcu każdy piszący najpierw nauczył się czytać i na tym, co czytał, kształtował swą umiejętność wyrażania myśli.

Ale u Contrerasa autokreacja i fikcja są nierozłącznie splecione z tym, co można uznać za szczerą relację o własnych czynach i wydarzeniach, w jakich uczestniczył. Nie zapominajmy, że bezpośrednim powodem opisania ...

jan-niezbendny
14 maja 2026 14:46

@Czy można krytykować nieprzeczytane książki? (12 maja 2026 07:11)

Św. Tomasz po prostu przytoczył pogląd Arystotelesa: "In aliis autem haec successive contingunt, ita quod maris conceptio non perficitur nisi usque ad quadragesimum diem, ut philosophus in 9 de animalibus dicit, feminae autem usque ad nonagesimum" ("W innych przypadkach przebiega to  jednak stopniowo, tak że płód męski nie osiąga pełnego rozwoju przed upływem czterdziestu dni - jak twierdzi Filozof w IX księdze traktatu „O zwierzętach” - żeński natomiast aż do dziewięćdziesiątego dnia"). Dodaje następnie, że Augustyn i Hieronim uważają nieco inaczej i na dobrą sprawę sam nie zajmuje określonego stanowiska w tej stricte przyrodniczej kwestii. Możemy się tylko domyślać, że najbardziej miarodajna wydawała mu się opinia Stagiryty. Słusznie zreszt ...

jan-niezbendny
13 maja 2026 21:18

@Czy można krytykować nieprzeczytane książki? (12 maja 2026 07:11)

Nie włączam się w dyskusję, ale autentycznie jestem ciekawy, skąd ten słynny cytat. Tylko, proszę, nie odpowiadajcie mi, żebym se wyguglał, bo juz to zrobiłem i wyskakuje tylko "św. Tomasz z Akwinu". A to słaba wskazówka w przypadku autora, którego kompletne wydanie liczy sobie pół setki tomów.

Według mnie to fejk, ale chętnie zmienię zdanie, jeśli ktoś wskaże źródło.

jan-niezbendny
13 maja 2026 18:33

@Europejskie złudzenia co do islamu (7 maja 2026 09:00)

Nie, zdjęcie jest prawdziwe. Zostało wykonane w Watykanie podczas wizyty delegacji bodajże irackiej. Papiez nie całowal Koranu w meczecie Umajjadów dwa lata później (przepraszam, jeśli nieprecyzyjnie się wyraziłem), co pozwala sądzić, że tamten gest był raczej "sytuacyjny".

W zasadzie chodziło mi o to, że w twoim komentarzu został wymieniony z imienia papież Franciszek, jakby to on pierwszy wśród papieży odnosił się z tak demonstracyjną rewerencją do religii niechrześcijańskich. Jednak autorytet Jana Pawła wciąż każe unikać jawnej krytyki tego, co swobodnie krytykujemy u jego następców. ;)

jan-niezbendny
7 maja 2026 21:11

@Europejskie złudzenia co do islamu (7 maja 2026 09:00)

Taize jest wspólnotą ekumeniczną, a jej załozyciel brat Roger był ewangelikiem reformowanym. Kościół odpowiada za tę autonomiczną wobec niego inicjatywę tylko o tyle, że angażuje się w ruch ekumeniczny.

Pierwszym papieżem, który odwiedził meczet, był Jan Paweł II. Koranu nie ucałował, to fakt, ale w jego przemówieniu znalazły sie takie słowa, jak dialog (wielokrotnie), braterstwo i przyjaźń,

jan-niezbendny
7 maja 2026 19:54

@Europejskie złudzenia co do islamu (7 maja 2026 09:00)

Niby oczywiste, ale nie każdy słuchał, jak pani objaśniała, co to podmiot liryczny i czym się różni.... ;) Caly tekst tutaj: Źródło wszelkiego zła.

jan-niezbendny
7 maja 2026 12:59

@Czy Bóg wybawia od orki neolitycznym pługiem? (6 maja 2026 08:57)

Ha, dobre! Ale matematyka jest bezwzględnie logiczna. Niejaki Gottlob Frege (uwierzmy: wiedział, o czym mówi) wręcz postawił tezę, że cała matematyka jest zakorzeniona w logice. Oczywiscie polemizować można, z tym że ja się nie podejmę i nikogo nie namawiam. ;)

Książkę ojca Stanleya kiedyś czytałem i doceniam, ale jest z nią jeden kłopot. Wbrew tytułowi, nie jest ona obroną nauki ze stanowiska wiary. Wprost przeciwnie. O. Stanley wychodzi z założenia, że przewaga nowożytnej nauki nad innymi sposobami rozumienia świata jest oczywista, podobnie jak oczywiste jest, że zrodziła się ona (nauka znaczy) w konkretnym środowisku kulturowym, a mianowicie w chrześcijańskiej Europie Zachodniej. Na tej podstawie stara się dowieść wyższości owej kultury, a tym samym chrzescijaństwa, nad in ...

jan-niezbendny
6 maja 2026 14:42

@Czy Bóg wybawia od orki neolitycznym pługiem? (6 maja 2026 08:57)

>>Matematyczne umysły (a mamy ich tu w Szkole wcale nie mało) od razu dostrzegą, że wyszło nam tu równanie. Skoro, filozofia = „opium dla ludu” i religia = „opium dla ludu” to matematyczna konsekwencja jest prostacko prosta: filozofia = religia.

Sylogizm. Z tego, że Jan jest łysy i Piotr jest łysy nie wynika, że Jan jest Piotrem.

jan-niezbendny
6 maja 2026 09:20

@Po co są książki czyli kto wymyślił Matrix (30 kwietnia 2026 09:13)

Ale do czego ktoś poprowadził Schulza i Truchanowskiego? W jakim celu? O jakie tajne informacje chodzi i kto kataloguje lesników i nauczycieli na duzym obszarze, żeby wykorzystać ich jako literackie słupy? 

Czy należy to rozumieć tak, że teksty literackie (gotowe albo przynajmniej w postaci "matryc fabularnych") są tworzone są przez służby, a następnie przekazywane do opracowania (pod nadzorem oficera prowadzącego) i wydania we wskazanej oficynie owym słupom, których publika ma za autorów? Co się stało w tym konkretnym przypadku? Czy ten sam konspekt trafił jednocześnie do obu panów przez pomyłkę, czy był w tym jakiś cel jeszcze głebiej ukryty niż w przypadku "zwykłych" książek, które nie wywołują sporów o naśladowni ...

jan-niezbendny
30 kwietnia 2026 13:49

@Po co są książki czyli kto wymyślił Matrix (30 kwietnia 2026 09:13)

Tak, sam Truchanowski podnosił ten argument, wywodząc, że pisząc "Ulicę" nie mógł znać "Sanatorium" wydanego o rok później. Tyle że opowiadania z "Sanatorium" były drukowane wcześniej w czasopismach, w "Wiadomościach Literackich" i "Skamandrze", a trudno przypuścić, żeby młody literat, nawet mieszkając w Kiwercach, był nieświadomy, co tam publikują.

Poza tym Schulz i Truchanowski byli kolegami, przy czym ten pierwszy jako mentor. Oczywiscie znali obaj nawzajem swoje pisarstwo, często jeszcze przed publikacją, ale to raczej Truchanowski mówi "idiomem" Schulza niż na odwrót. Powiedzmy, że było to mimowolne, fatalne zauroczenie, a nie wyrachowane pasożytowanie.

Tak to widział sam S ...

jan-niezbendny
30 kwietnia 2026 11:54

@Finansowe matrioszki i ballada o litewskim Januszu (24 kwietnia 2026 21:19)

Niegrzecznością byłoby zaprzeczać. ;)

Cieszę się, że są ludzie, którzy takie "kąśliwości" traktują jako pewną konwencję dialogu, a nie osobistą obrazę. Pozdrawiam.

jan-niezbendny
30 kwietnia 2026 11:28

@Po co są książki czyli kto wymyślił Matrix (30 kwietnia 2026 09:13)

Nie bardzo. To właśnie w Drohobyczu Schulz, skromny nauczyciel gimnazjalny, byl omalże nieznany jako literat z prostego powodu: mało kto tam czytał po polsku. Za to w Warszawie czy Zakopanem znali go, korespondowali i spotykali się z nim wszyscy.

W przedwojennych polemikach wokół tej sprawy brali udział m.in. Breza, Rassalski (obaj w "Kurierze Porannym"), Łaszowski ("Polityka"), wspomniany już Czechowicz ("Pion"), sam Truchanowski ("Studio") itd. Kogo by to obchodziło, zwłąszcza prasę, gdyby chodziło o zrzynanie przez nołnejma z innego nołnejma?

Schulz zresztą także publikował w prasie literackiej. Zarówno prozę, jak i eseje krytyczne. Książkę mozna wydac własnym sumptem i zażywać sławy w wąskim kręgu znajomych, ale autor znan ...

jan-niezbendny
30 kwietnia 2026 11:19

@Po co są książki czyli kto wymyślił Matrix (30 kwietnia 2026 09:13)

"Apteka" jest w serwisie, który ma w nazwie zwierzątko i nie szanuje praw autorskich, więc nie będziemy go publicznie reklamować.

Sądzę, że mozna oszczedzić sobie lektury. Szczegółową analizę porównawczą obu przedwojennych książek Truchanowskiego z odpowiednimi tytułami Schulza - włącznie z zestawieniem fragmentów wskazujacych na jawne zapozyczenia -  przeprowadził Ficowski w tej książce, w rozdziale "Własnowidz i cudzotwórca czyli Ulica Krokodyli i Ulica Wszystkich Świętych, Sanatorium pod Klepsydrą i Apteka pod Słońcem".

Truchanowskiego przed wojna bronił chyba jedynie Czechowicz. Po wojnie pan Kazimierz, mimo że sam nie wracał już do tamtej nieszczęsnej historii, znalazł jednak apologetów gorliws ...

jan-niezbendny
30 kwietnia 2026 10:49

@Finansowe matrioszki i ballada o litewskim Januszu (24 kwietnia 2026 21:19)

Cztery. Zapomniał Ojciec o zatopieniu Atlantydy.

jan-niezbendny
29 kwietnia 2026 10:10

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

>>Ludzie szukają "szybkich" informacji i generalnie nie zastanawiają się nad jakością danych.

No właśnie. Pytanie - czy to jest problem, czy nie? Odpowiedź wcale nie jest oczywista.

>>Zawsze jest jakaś pierwsza informacja, jeśli ktoś dodaje kolejną wersję językową to powinna ona być spójna z tą oryginalną.

Tak zawsze było i to wynika z samego założenia projektu. Pierwsza (oryginalna) informacja powinna pochodzic spoza Wikipedii. To nie jest - nie powinna być - platforma do publikacji własnych badań. Załozeniem Wiki jest gromadzenie już przez kogoś sformułowanej wiedzy, stąd czeste ostrzeżenie, że artykuł nie podaje źródeł takiego czy innego stwierdzenia. Wersje językowe powstaja niezależnie od siebie, tłumaczenia natomiast haseł z innojezycz ...

jan-niezbendny
28 kwietnia 2026 12:50

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Uzupełnienie: ten link, który podalem, dotyczy tylko artykułów usunietych z listy Unusual articles, która zawiera wiecej dziwów.

jan-niezbendny
28 kwietnia 2026 11:36

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Ach, it's just a way of saying. Nie chciałem powiedzieć, że ukrywa, tylko wskazac na inny model gromadzenia treści. Dam przykład z zycia.

Przeczytałem na tym portalu o okolicznościach śmierci ksiecia M. R. Kantakuzena, opisanych we wspomnieniach Hipolita Milewskiego, a zupełnie inaczej przedstawionych w Wikipedii. Rosyjskiej, bo innych wersji poza bardzo krótką ukraińską nie ma. Zasugerowano również, że może być to celowe ukrycie owych okoliczności.

Po prawdzie, to jest jedno nieudokumentowane twierdzenie człowieka, który przy tym nie był, ale mamy pewne zaufanie do jego wiarygodności i krytycyzmu, a z drugiej - małżonki zmarłego, która o nieszczęśliwie zakonczonej audiencji mogła nie wiedzieć lub wiedziała, ale miała oczywiste powody do milczenia. ...

jan-niezbendny
28 kwietnia 2026 11:11

 Poprzednia  Strona 4 na 63.    Następna