-

jan-niezbendny

Komentarze użytkownika

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Zwykle w takich przypadkach na placu boju zostaje jeden zawodnik, bo zdublowane funkcje sa nikomu niepotrzebne. Czasem nowy król detronizuje starego (Skype vs. Whatsapp), czasem na odwrót (Whatsapp vs. Signal). Jak bedzie z Wikipedią - zobaczymy.

na razie widze jeden problem z Grokipedią. To mi wyglada na autorskie dzieło AI, a to jest zupełnie inna filozofia niż oparta na crowdsourcingu Wiki. Żebym został dobrze zrozumiany: ludzie tak samo jak AI potrafią konfabulowac, manipulować i po ludzku zwyczajnie pieprzyc głupoty, udając (bądź działając w mylnym a szczerym przekonaniu) że dzielą się rzetelną wiedzą. Ale w Wiki można to kwestionować, wszczynac dyskusje, robic fact checking itp. Tu jest "fact checked by Grok" i koniec.

A Grok jest w porównaniu ...

jan-niezbendny
28 kwietnia 2026 10:36

@Potęga autocenzury (26 kwietnia 2026 22:31)

Skandal to eufemizm. Linda Astor zwolniła ze szpitala psychiatrycznego pacjenta (trafił tam po ataku na policjanta), którego nawet nie zbadała. Rok później, w 1997, jej pacjent zabil swoja partnerkę.

Niestety, historia miała dalszy ciąg nie tylko w perypetiach doktor Lindy po powrocie do kraju. W 2024 roku ten sam człowiek ponownie trafił na obserwację, został wypuszczony po tygodniu i zaraz potem zabił własną matkę.

W kwietniu zeszłego roku został uznany za niewinnego i skierowany na pobyt w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Starch pomyśleć, że byc może tylko do czasu. 

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 16:32

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

To może jest właściwy moment na refleksję ogólną. Czy spiski i intrygi są ważną częścia albo nawet głównym motorem polityki na wszelkich poziomach? Odpowiem: tak, zawsze i wszędzie. Czy pozornie niepowiązane z sobą intrygi mogą byc częścią większego "master planu"? Jasne, ze tak.

Ale jeśli mnie Pani spyta, czy wierzę, że istnieje tylko jeden master plan, zgodnie z którym wszystkie siły od Londynu po Moskwę i od Stambułu po Sztokholm od stuleci tylko markują zabiegi wokół innych interesów oraz wzajewmne konflikty, zeby zamaskować jedyny cel, jakim jest pozbawienie Polaków kraju, własności i w końcu wolności, no to jestem sceptykiem. ;)

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 10:25

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

To może jest właściwy moment na refleksję ogólną. Czy spiski i intrygi są ważną częścia albo nawet głównym motorem polityki na wszelkich poziomach? Odpowiem: tak, zawsze i wszędzie. Czy pozornie niepowiązane z sobą intrygi mogą byc częścią większego "master planu"? Jasne, ze tak.

Ale jeśli mnie Pani spyta, czy wierzę, że istnieje tylko jeden master plan, zgodnie z którym wszystkie siły od Londynu po Moskwę i od Stambułu po Sztokholm od stuleci tylko markują zabiegi wokół innych interesów oraz wzajewmne konflikty, zeby zamaskować jedyny cel, jakim jest pozbawienie Polaków kraju, własności i w końcu wolności, no to jestem sceptykiem. ;)

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 10:25

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

No cóż, to była słomka, która złamała grzbiet wielbłąda.

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 10:14

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Tak, ale nie przeceniałbym osobistej roli Mojżesza Levy'ego czy jego mocodawcy. Jeśli Tepper, właściciel majątku wycenianego na - jak Pani pisze - 60 mln złotych, wywrócił się na niemozności uzyskania pozyczki 1,8 mln złotych (równowartość 100 tys. dukatów), to katastrofa była nieunikniona juz wcześniej i prawdopodobnie nawet ta pozyczka niewiele by zmieniła. Na taką porażkę trzeba było zapracować.

Z tego, co piszą w Wiki, wynika, ze majątek Teppera składał się z samych wierzytelności. Nie do odzyskania w tamtym momencie historycznym. Główną determinantą owego momentu była Wielka Rewolucja, która radykalnie podważyła poczucie bezpieczeństwa bankierów, udzielajacych pożyczek arystokratom. To był kryzys europejski, a dla kr& ...

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 09:56

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Aczkolwiek nie mam pewnosci, czy o ojca chodzi. Może jednak o innego Salomona Mojżesza (przestaję się dziwić freiherrowi von Delmarowi, że zerwał z rodzinną tradycją imienniczą), ponieważ ten z zalinkowanego artykułu na liście przywilejów udzielonych faktorom dworskim przez starego Fritza (str. 92 [220]) pojawia się jako Salomon Moses Levy Erben - 16 lutego 1786. Tymczasem według solidnej Deutsche Biographie i innych źródeł "właściwy" Salomon Mojzesz miał umrzec w 1778, a przywilej musiała otrzymać chyba wdowa po nim (?).

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 09:42

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

>>Może tutaj coś jest więcej na temat Mojżesza.

Jest o ojcu, Salomonie Mojżeszu.

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 09:19

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Tu biogram Ferdinanda Moritza Delmara (syna Mosesa) w Wiki, a tu, króciutki, jego babki

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 08:21

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Trochę się dało, chociaż inne postacie wokół niego są lepiej opisane. Rodzina bankierska na wskroś. Matka, Sprinze Helfft Levy (ok. 1735–1804) była faktorką (że użyję feminatywu) króla Prus w latach 1775-1790, które to stanowisko przejęła po małżonku, Salomonie Mojżeszu Levy (aka Szlomo Chalfan), jeszcze za jego żywota (zmarł w 1778). Rodzina wywodziła się z Poznania; w 1785 roku otrzymali przywileje równoważne tym, które mieli bankierzy chrzescijańscy.

"Nasz" Moses Salomon kontynuował biznes rodzinny jako dzierżawca mennicy, bankier i dostawca zboża. Jego syn, Salomon Moses, (1781–1858), przyjął chrzest w 1806 roku i za zasługi podczas wojen napoleonskich został w 1810 roku nobilitowany, przyjmując nowe nazwisko von ...

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 08:18

@Ten z tyłu..., czyli o kogo potknął się Tepper? (26 kwietnia 2026 22:25)

Pani Ewo, daty. Fryderyk II nie mógł w 1792/1793 roku doprowadzić do upadku Teppera, a za nim Schulza, Cabrita i w końcu całego warszawskiego systemu bankowego, bo juz nie żył! Zmarł w roku 1786. On nawet tej rewolucji francuskiej, jedenj z najwazniejszych przyczyn zamętu, nie dożył.

O jego następcy, Fryderyku Wilhelmie II, da się powiedzieć wiele, ale nie że "planował zawsze wszystko na zimno. Potrafił uzbroić się w cierpliwość i czekać na stosowną okazję, czasem lekko tej okazji pomagając". Takim był jego stryj i poprzednik, który o politycznej i finansowej roztropności bratanka zdanie miał jak najgorsze i do samej śmierci nie dopuszczał go zbyt blisko do spraw państwowych. No ale przynajmniej w grabieży był równie dobry.

jan-niezbendny
27 kwietnia 2026 06:42

@Rozbrajające uśmiechy i inne metody (23 kwietnia 2026 22:16)

Przeczytałem esej Chestertona. Ma Pan rację; u niego przełaz jest nieistotny i równie dobrze mogłoby go nie być - no ale był, a jak coś cytujemy (mówi Chesterton), to cytujemy, a nie parafrazujemy ;). Co do przekazu (Chestertona, nie Leara) nie bardzo mogę się zgodzić. Staruszek uśmiecha się z głębokiego przekonania o sile emanującego zeń dobra, a nie ze strachu. Jego uśmiech ma wymiar, że tak powiem, etyczny, a nie taktyczny.

A oto obraz, który w 1903 roku wywołał skandal i został zdjęty z wystawy w Petersburgu. Wydaje mi się całkiem a propos owego eseju.

Narkiz Bunin Połów ryb.

Pozdrawiam.

jan-niezbendny
25 kwietnia 2026 19:47

@Finansowe matrioszki i ballada o litewskim Januszu (24 kwietnia 2026 21:19)

Ballada kończy się na małżeństwie księcia janusza w roku 1612, a ja dorzucę (mam nadzieję, ze nie uprzedzając wypadków ;), informację o jego planach kolejnej koalicji z angielskim królem w zupełnie nowym, ambitnym projekcie. Wspominałem już o liście kapitana Margereta do Jakuba, w którym nasz muszkieter (czy tam arkebuzer, jak kto woli) roztacza przed monarchą wizje łatwego podboju rosyjskiej Północy przy niewielkim nakładzie sił i srodków własnych oraz walnym wsparciu samych Rosjan, zmęczonych nieustającymi wojnami. Jest tam takze nastepujacy fragment:

"...ainsin Votre Majeste ayant entrer au pays Votre armee poura tousiours avoir secours en cas de necessite par le moyen de Moneigneur le Prince de Rageville, par terre et ce a Chaq&n ...

jan-niezbendny
25 kwietnia 2026 02:08

@O nadużywaniu słowa "elity" (24 kwietnia 2026 10:07)

Niczego nie "zestawiam". To jest dalszy ciąg tego samego tekstu, jak go cytuje Krzyżanowski. Chociaż rzeczywiście pierwszy fragment brzmi jak żywcem wyjęty z Protokołów, a drugi (wciąż zakładając złe intencje Franka) jak mydlenie oczu gojom. Czyli są niezbyt kompatybilne. Nie mam jak sprawdzić, jaka jest źrółowa podstawa owej odezwy.

A propos Kraushara, jest pewna okoliczność, o której dotąd nie wiedziałem, i o której może nie wszyscy tu wiedzą. O jego religijno-narodowej tozsamosci polska Wiki informuje enigmatycznie, ze pochodził ze zasymilowanej rodziny żydowskiej, co jest połową prawdy. Kraushar pracę nad dziejami sekty Franka zaczynał jako Żyd. Dopiero w jej trakcie, zdaje się pomiedzy 1. a 2. tomem, zdecydował się przyj ...

jan-niezbendny
24 kwietnia 2026 14:19

@Rozbrajające uśmiechy i inne metody (23 kwietnia 2026 22:16)

Albo, przeciwnie, usiadl na dolnym schodku. Ciekawe, czy polski czytelnik, mając przed oczyma tylko przekład i przez to nieświadomy istnienia przełazu czy przełazki (jak zwał tak zwał) właściwie odczyta przekaz. Bo przeciez Chestertonowi do czegoś ten limeryk był potrzebny. To był pisarz religijny (tak mówią, ja sam nic jego nie czytałem), więc konsekwencje błędnej interpretacji mogą być wręcz metafizyczne. ;)

jan-niezbendny
24 kwietnia 2026 13:44

@Rycerze Zamku Areny czyli średniowieczne komuny zbrojne (21 kwietnia 2026 22:08)

Ja przepraszam za nieprzemyślaną i niefortunna metaforę.

Trafiłem na książkę Jeana-Pierre'a Poly La Provence et la societé féodale 879-1166 (tu fragment). Ciekawy obraz kształtowania się struktur od karolinskiej "wymiany elit" po koniec omawianego okresu, z kluczowym czynnikiem rycerstwa miejskiego. Przejrzałem całość, ale sie nie zagłebię dalej w temat. Pozostawiam bardziej zainteresowanym. ;)

jan-niezbendny
24 kwietnia 2026 11:23

@O nadużywaniu słowa "elity" (24 kwietnia 2026 10:07)

Ta odezwa Franka, którą Pan cytuje za Gluzinskim, a ten za Krzyżanowskim, ma w książce tego drugiego dalszy ciąg, który przytoczę dokładnie od miejsca, w którym Gluziński przerwał.

W każdym przecież razie i po wszystkie czasy, jak Polska Polską, Żydzi złem za dobro temu narodowi płacili. Czas bracia, czas wielki, abyście mu wdzięczność swoję okazali, Czas, chcę powiedzieć i powiem, bo gotów jestem umierać za sprawę waszego Zbawienia, czas abyście uznali, że Religija narodu, który was niewdzięczników, wypędzonych z Niemiec, Hiszpanii, Portugalii i z krajów gdzie Papież panuje, przyjął na swe łono, z dobrocią cierpiał złości wasze, i choć mógł, bo był mocniejszy niż kiedyś wrogi nasze Filistyny, nigdy nie mordował ani n ...

jan-niezbendny
24 kwietnia 2026 11:04


@Rycerze Zamku Areny czyli średniowieczne komuny zbrojne (21 kwietnia 2026 22:08)

Ojcze, symbolika jest jasna: krokodyl (Egipt) przykuty łańcuchem (podporządkowanie) do palmy - świętego drzewa Apollona (w nawiązaniu do jego rodzinnej wyspy Delos). Oktawian August uważał Apollona "za osobistego opiekuna, zwłaszcza po Bitwie pod Akcjum". A na palmie na dokładkę klasyczny rzymski symbol tryumfu - wieniec laurowy.

Herb Nîmes (nawiasem mówiąc, nadany miastu przez wielbiciela antyku Franciszka I dopiero w 1535 roku, czyli długo po rycerzach) nawiązuje wprost do rzymskiej monety bitej w starozytnosci w tym mieście. Za czasów rycerzy Areny w herbie miasta był byk, a nie krokodyl. Oczywiście gad musiał pojawiać sie na rzymskich budowlach, zwłaszcza tak okazałych jak amfiteatr, ale czy mógł być w herbie rycerzy, jak ...

jan-niezbendny
24 kwietnia 2026 08:40

@Rycerze Zamku Areny czyli średniowieczne komuny zbrojne (21 kwietnia 2026 22:08)

Ojcze, symbolika jest jasna: krokodyl (Egipt) przykuty łańcuchem (podporządkowanie) do palmy - świętego drzewa Apollona (w nawiązaniu do jego rodzinnej wyspy Delos). Oktawian August uważał Apollona "za osobistego opiekuna, zwłaszcza po Bitwie pod Akcjum". A na palmie na dokładkę klasyczny rzymski symbol tryumfu - wieniec laurowy.

Herb Nîmes (nawiasem mówiąc, nadany miastu przez wielbiciela antyku Franciszka I dopiero w 1535 roku, czyli długo po rycerzach) nawiązuje wprost do rzymskiej monety bitej w starozytnosci w tym mieście. Za czasów rycerzy Areny w herbie miasta był byk, a nie krokodyl. Oczywiście gad musiał pojawiać sie na rzymskich budowlach, zwłaszcza tak okazałych jak amfiteatr, ale czy mógł być w herbie rycerzy, jak ...

jan-niezbendny
24 kwietnia 2026 08:40

 Poprzednia  Strona 5 na 63.    Następna